Wszystkich gości :       39935

Dziś nas odwiedziło :  254

 
Zajrzyj na nasz profil na FB







Temat : Lanie wody.

Kategoria :  Aktualności       Data : 2015-08-23 09:49:11

    

                                                     "...ziemia pije mnie obficie
                                                       by w pustynię się nie zmienić
                                                       ze mną tworzy bujne życie
                                                       stąd wie dobrze jak mnie cenić..."          Ks. Krzysztof Kasza, "Woda".

     Dziś lanie wody. Dosłownie i w przenośni. Wakacyjna rozpusta lenistwa daje o sobie znać :) 

     Ile razy, odkręcając kran i puszczając wodę na "full", tylko po to aby umyć szklankę, pomyślisz o tym ile nam jeszcze wody zostało? Na mur- beton nie myślisz. To normalne. Żyjemy na nasze szczęście w takim rejonie Ziemi, że gdy potrzebujemy wody- wystarczy sięgnąć dłonią do kranu...

    Ponad to gdzieś tam, z tyłu głowy tłucze się  nam myśl, iż przecież ok. 70% powierzchni naszej planety to woda. Jakim więc cudem może jej braknąć? Cudu w tym żadnego, matematyka jeno. Z tych 70 % zaledwie 2,5 % to woda słodka a z tego niewiele ponad pół procenta to woda pitna ( dane ze strony http://pwik.com.pl). W kategoriach cudu więc, możemy rozpatrywać fakt, że wciąż ją mamy. Jednak patrząc na zachowanie naszej matki Natury i jej fanaberii pogodowych, mamy spore szanse na zostanie drugą Afryką, tak myślę.

    Upały, a co za tym idzie susza w rolnictwie wymusza większe zużycie wody. Mniejsze opady deszczu, skąpa w śnieg zima nie nadążają z napełnianiem naturalnych zbiorników zapasem wody. Ludzi przybywa, wody nie. Rachunek wydaje się prosty.

   Dodatkowo ( i dobija mnie ten fakt) często spotykam się z tekstami : a po co mam oszczędzać wodę/ nie mam czasu na zabawę w oszczędności/ nie płacę( lub mało płacę) to używam do wypęku. Egoizm. Czysty egoizm. Morderczy egoizm. Tak, tak, morderczy. Kiedyś ludzkość wyginie właśnie przez takie myślenie tylko o własnym nosie.

   Tu gdzie mieszkam, mamy umowę solidarnościową z dostawcą wody. Tzn. każdy płaci taką samą stawkę od osoby, niezależnie od zużycia. I wcale z tego tytułu nie szaleję z wodą. Naczynia myję hurtowo, pranie robię na programie oszczędnym, nie stoję godzinami pod prysznicem. I tak się zastanawiam...po co mi to? Dookoła ludzie szaleją z zużyciem, to co daje takie jedno moje małe oszczędzanie? Głupia jestem... A jednak nie przestaję wierzyć, że takich "oszczędnickich" jest jednak na świecie więcej, bo tylko wtedy ma to sens. Z tą nadzieją polecam stronę: http://www.domplusdom.pl/mebel/jak-codziennie-oszczedzac-wode . Warto obejrzeć stronę razem z dziećmi, w końcu to one są naszą przyszłością :)

 



Autor artykułu : Małgorzata Kulisz




Redaktor Naczelna :  Małgorzata Kulisz.

© Copyright Stowarzyszenie Nasze Kalety

Design www.bambynek.com